Healing Architecture nie jest książką jednego autora. Po przedmowie Sebastiana Redeckego następuje część „10 Theses on Healing Architecture” autorstwa Christine Nickl-Weller i Hansa Nickla, a dalej kolejne działy: The hospital and the city, The hospital as a city, The hospital and me, Aesthetics and space, Excursuses (rozważania uzupełniające) oraz posłowie. W obrębie tych części pojawiają się eseje, rozmowy i przykłady realizacji przygotowane przez różnych autorów. Ta wielogłosowa forma dobrze odpowiada tematowi. Szpital pokazany jest tu z perspektywy architektonicznej, urbanistycznej, społecznej, ekonomicznej i medycznej.

Dużą zaletą książki pozostaje także to, że teksty są zilustrowane elewacjami, widokami wnętrz, rzutami urbanistycznymi i architektonicznymi. Dzięki temu refleksja o healing architecture nie pozostaje na poziomie ogólnej idei, ale jest stale powiązana z projektowaniem.

Szpital jako małe miasto

W książce mocno wybrzmiewa myślenie o szpitalu jako o strukturze quasi-miejskiej. Szczególnie wyraźnie pojawia się to w „10 Theses on Healing Architecture”, gdzie szpital porównany zostaje do miasta z ulicami, placami, parkami oraz hierarchią przestrzeni publicznych, półpublicznych i prywatnych. Wewnętrzny bulwar pełni rolę najważniejszego elementu łączącego i działa jak przestrzeń publiczna. To właśnie on ma sprawiać, że wnętrza stają się bardziej przyjaznym miejscem pobytu, a pacjenci, odwiedzający i personel zachowują kontakt z porą dnia i porą roku.

Ta metafora porządkuje znaczną część dalszej lektury. Szpital nie jest tu traktowany wyłącznie jako sprawny układ funkcjonalny, ale jako środowisko codzienności: miejsce ruchu, spotkań, chwilowego zatrzymania i pobytu.

W tej samej części mocno zaznacza się również temat wzrostu i zmiany. Szpital ma być rozpatrywany z uwzględnieniem swojej zdolności do rozwoju, a każda rozbudowa nie powinna być soliterem, lecz uzupełnieniem tkanki miasta. W tezie dotyczącej wyzwań pojawia się także rola dialogu z kontekstem urbanistycznym oraz przykłady układów pawilonowych z zielonymi dziedzińcami, które mają przypominać fragment miasta.

Program, przebudowa i elastyczność

Do najciekawszych fragmentów książki należą te, które dotyczą programu, zmiany i pracy z istniejącą strukturą. Przykład modernizacji szpitala uniwersyteckiego Goethego we Frankfurcie pokazuje, że dzięki hierarchicznie uporządkowanemu systemowi ulic, ścieżek i placów można połączyć wysoki poziom funkcjonalności z zachowaniem ludzkiej skali.

Szczególnie ważny jest cytat mówiący o procesie rozwoju i przebudowy rozpisanym na około 20 lat. Prowadzi on do pytania o elastyczność architektury szpitalnej i o to, jak projektować układy zdolne do reagowania na przyszłe wymagania medyczne. Podobnie wypada teza Change, gdzie podkreślona zostaje potrzeba elastyczności przy pracy z istniejącymi strukturami oraz trudność harmonizowania nowej interwencji ze starszą architekturą. W tym kontekście pojawia się przykład Kaiser Franz Josef Spital w Wiedniu z modułowym układem pozwalającym rozwijać obiekt bez naruszania podstawowych struktur.

To bardzo dobrze koresponduje z praktyką projektową. Przebudowa lub nadbudowa szpitala okazuje się zadaniem wyjątkowo trudnym: trzeba pogodzić nowe wymagania z istniejącym obrysem, konstrukcją, instalacjami i warunkami prowadzenia robót w działającym obiekcie. W tym świetle zrozumiałe staje się, dlaczego nowe części szpitali bywają bardziej powściągliwe architektonicznie, a większe pole poprawy jakości często pojawia się we wnętrzach — przez identyfikację wizualną, kolorystykę czy wyposażenie.

Historia szpitala i jego miejski charakter

Część The hospital and the city rozszerza wcześniejsze tezy o perspektywę historyczną. Szpitale pokazane są tam początkowo jako instytucje charytatywne, podczas gdy uczelnie pełniły rolę bastionów wiedzy medycznej. Dopiero połączenie nauczania z kontaktem z realnym pacjentem zaczęło zmieniać charakter tych instytucji.

Szczególnie interesująco wypada przykład Sint Jans hospital w Brugii, zintegrowanego z tkanką miejską i pełniącego rolę nie tylko użytkową, lecz także kulturową. Ważny jest również Hospital Lariboisière w Paryżu, uznawany za pierwszy szpital pawilonowy. W jego opisie zapada w pamięć kontrast między kunsztowną kompozycją przestrzenną a bardzo surowymi z dzisiejszej perspektywy warunkami użytkowania.

W tej części pojawia się także teza, że szpital bywa uznawany za pierwszy typ budynku tak jednoznacznie definiowany przez funkcję, a także spór między wizją szpitala położonego w naturze a szpitala zlokalizowanego w mieście. Z książki wynika jasno, że to właśnie miejska lokalizacja okazała się bardziej realistyczna.

Atmosfera, światło i doświadczenie pacjenta

Ważne miejsce zajmują w książce rozmowy i przykłady dotyczące atmosfery. W wywiadzie z Thomasem Willemeitem z GRAFT projektowanie zostaje opisane jako część procesu zdrowienia. Pojawiają się dwie główne intencje: ukrycie aparatury budzącej lęk oraz stworzenie środowiska wspierającego spokój i poczucie bezpieczeństwa. W tym fragmencie znaczenia nabierają akustyka, temperatura, światło i możliwość wpływu pacjenta na atmosferę otoczenia.

Podobnie wybrzmiewają opisy związane z Khoo Teck Puat Hospital w Singapurze. Szpital pokazany jest tam jako forma społecznego kapitału, a szczególnie interesujące okazuje się rozróżnienie między „rozwiązaniami projektowymi” a „sytuacjami projektowymi”. Ważna jest również miękka granica między szpitalem a miastem, budowana przez zieleń, widoki, kolory, zapachy i przestrzenie wspólne z meblami miejskimi.

Do najbardziej zapadających w pamięć fragmentów należy także tekst „The heavy and the light” o budynku szpitala we Frankfurcie. Opis przekształcenia lobby przez światło, przeszklone powierzchnie, kolor, rzeźbiarską lampę i przestrzeń sztuki pokazuje, jak duże znaczenie ma jakość wejścia i pierwszego kontaktu z budynkiem. Z kolei rozmowa z Bertholdem Höflingiem mocno akcentuje znaczenie światła, tras wewnętrznych i miejsc, które pozwalają pacjentowi na chwilową ucieczkę z oddziału bez fizyczneho opuszczania szpitala. Pomysł rynku w strefie wejściowej bardzo dobrze wpisuje się w całą logikę tej książki. 

Personel i jakość środowiska pracy

Jednym z ważniejszych wątków publikacji pozostaje rola personelu. W tekście Bernda H. Muhlbauera mocno wybrzmiewa napięcie między racjonalizacją procesów a dobrostanem pracowników. Architektura może skracać dystanse, oszczędzać czas i poprawiać funkcjonalność, ale doprowadzenie tego myślenia do skrajności prowadzi do przeciążenia, stresu, absencji i spadku satysfakcji z pracy.

Dobra architektura szpitalna powinna uwzględniać miejsca spotkań, rozmowy, refleksji i regeneracji. Brak takich przestrzeni szybko ujawnia się w postaci prowizorycznych rozwiązań: źle urządzonych miejsc konsultacji, niedoboru magazynów na sprzęt pomocniczy czy pomieszczeń nieodpowiadających sytuacjom, którym mają służyć.

Dzieci, osoby starsze i orientacja w przestrzeni

Ważnym fragmentem książki pozostaje także tekst „The healing power of space” autorstwa Eckarta Ruthera i Angeliki Gruber-Ruther. Piszą oni, że potrzeby i pragnienia tożsamości zmieniają się dramatycznie na różnych etapach życia. Szczególnie wyraźne są dwa skrajne momenty: dzieciństwo i starość. W obu przypadkach poczucie tożsamości budowane jest poprzez oswajanie przestrzeni, a pobyt w szpitalu gwałtownie ten proces przerywa. Te grupy albo jeszcze nie nabyły, albo już nie posiadają zdolności szybkiego dostosowania się do nowych warunków. Tradycyjna surowość szpitala może być przez nie odbierana jako anonimowa i zagrażająca. Dlatego szukają cechy szczególnej, której można się szybko uchwycić jako własnej. Potrzebne jest poczucie orientacji, a nie tylko „dziecięcość” czy symbole starości. Ważny jest również fragment dotyczący geriatrii i demencji: praktyczność oraz bezpieczeństwo nie wystarczają, a pacjent z demencją nie jest dzieckiem.

Architektura dla osób starszych jako ważny wątek książki

Szczególnie istotny z perspektywy tego bloga jest wątek dotyczący architektury dla osób starszych, rozwinięty w części Excursuses, w tekście o SeniorenWohnen am Englischen Garten w Landsberg am Lech. Ten fragment wyraźnie poszerza pole książki poza sam szpital, ale pozostaje bardzo blisko pytań o projektowanie dla późniejszego etapu życia: o niezależność, samodzielność, poczucie normalności, bariery przestrzenne i moment, w którym zmieniająca się sprawność zaczyna wpływać na sposób zamieszkiwania.

Opisane założenie zostało ujęte jako przyjazne, czytelne i osadzone w spokojnym, zielonym otoczeniu, a jednocześnie blisko miasta. Ważne jest tu dążenie do stworzenia środowiska, które nie przypomina konwencjonalnego domu starości, lecz pozwala na bardziej samodzielny i zwyczajny sposób życia. Pojawiło się jednak napięcie między projektowym założeniem a rzeczywistością użytkowania: osiedle przeznaczone dla osób 60+ było w praktyce zamieszkiwane głównie przez osoby 80+, a to rodzi zupełnie inne pytania o sprawność, zależność i trudność ewentualnej przeprowadzki w późniejszym wieku.

Równie interesująco wypada drugi przykład z Landsberg, dotyczący współdzielonych form zamieszkania. Tu z kolei widać, że architektura dla długowieczności nie musi być rozumiana wyłącznie jako wydzielony typ zamieszkania „dla seniorów”, ale może wchodzić w relacje z życiem rodzinnym i międzypokoleniowym. To jeden z tych fragmentów książki, które pokazują, że projektowanie dla osób starszych nie sprowadza się do samych wymogów dostępności, lecz dotyczy także codzienności, godności, etapów życia i sposobów zamieszkiwania.

Końcowa ocena

Najważniejsze ograniczenie tej publikacji wynika z czasu jej powstania. To książka z 2013 roku, dlatego dziś może być odbierana raczej jako uporządkowanie i potwierdzenie kierunków myślenia, które nadal pozostają aktualne, niż jako źródło całkowicie nowych tez. Jej wartość nie polega jednak wyłącznie na deklaracjach. Duże znaczenie mają tu przykłady realizacji, rzuty, przekroje i fragmenty wnętrz.

Healing Architecture pozostawia po sobie wyraźny obraz szpitala jako części miasta, środowiska pracy i przestrzeni codzienności. Najmocniej wybrzmiewają w niej trzy kwestie: miejski charakter szpitala, konieczność projektowania z myślą o zmianie oraz znaczenie światła, atmosfery i jakości przestrzeni dla pacjentów, personelu i odwiedzających.

Marzec 2026